środa, 6 lutego 2013


Kolejny dzień do dupy. Z powodu projektu edukacyjnego. Na początku roku, kiedy się wszyscy zapisywali ja leżałam w szpitalu i miałam operacje. Więc jak wróciłam do szkoły, stwierdziłam, że skoro tak lubię Anglie i wgl. to się zapisze na projekt z angielskiego. Teraz się okazuje, że to nie był najlepszy pomysł. Babka jakoś z leksza jest dziwna, ledwo nam zaliczyła projekt, nic nam nie pomogła, nic jej się nie podoba i pojechała nam po punktach. może 3 będziemy mieli.. zobaczymy. W sumie mamy jeszcze możliwość napisać pismo o przedłużenie terminu, trzeba to ogarnąć. Między innymi z tego powodu zdążyłam się już pokłócić z rodzicami. Na jutro się jeszcze muszę nauczyć na biologie na kartkówkę, na sprawdzian z polskiego i ogarnąć do końca ten projekt. Wkurza mnie już to wszystko, ten kraj, szkoła tutaj...
chce do Anglii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz